PIŁKA NOŻNA

Nie udał się Koroniarzom wyjazd na ostatni mecz ligowy do Gostynia. Mimo braku kilku kluczowych
zawodników drużyna chciała mocnym akcentem zakończyć rundę jesienną. W bramce po raz
kolejny pod nieobecność Damiana i Jędrzeja zagrał Błażej, który pokazał że ma potencjał, który
musi poprzeć cierpliwą pracą. Pierwsza połowa dla gospodarzy, którzy grali lepiej i agresywniej. Co
prawda nie przekuwało się to w stuprocentowe sytuacje, ale w końcu dopięli swego. Strzał z
dystansu i dobrze interweniujący dziś Błażej popełnia błąd przy chwycie  piłki i gospodarze obejmują
prowadzenie. Korona próbowała odpowiedzieć i po rzucie rożnym Kadze staje przed szansą lecz
trafia w bramkarza. Do przerwy wynik się nie zmienia. Nieco eksperymentalna linia obrony
popełniała sporo błędów zwłaszcza w otwarciu gry.
Druga połowa to dwie zmiany. Za Cieciera powrócił po kontuzji wchodzi Olaf, a Wiktor zastępuje
Kadze. Niestety zaczyna się ona fatalnie za sprawą sędziego, który dyktuje rzut karny, którego
nikt nie widział, a zdziwienie nasze i gospodarzy niech wystarczy za cały komentarz bo co
zagwiżdże sędzia zmienić się nie da...Gol i 0-2. Korona reaguje błyskawicznie, a pierwsze
dwadzieścia minut drugiej połowy to koncert naszej ekipy. Zabrakło najważniejszego goli...Cztery
stuprocentowe okazje marnuje Makos, dwie Wróbel i jedną Igor.... to mógł być nokaut lecz albo w
sytuacji sam na sam trafialiśmy obok  lub bohaterem był bramkarz gospodarzy, który zasłużył na
uznanie ratując kilkukrotnie przed stratą bramki. W końcówce Kania groźnie kontrowała, a wynik
nie uległ zmianie. Szkoda zmarnowanej szansy bo mecz był zdecydowanie do wygrania...Trzeba
to przyjąć z pokorą i pogratulować gospodarzom. Teraz czas na analizę i przygotowanie do rundy
wiosennej. Czekamy na powrót do zdrowia wszystkich zawodników i z pewnością damy z siebie
wszystko by maksymalnie wykorzystać potencjał drużyny,  którą stać na bardzo wiele. Po raz
kolejny przekonaliśmy się, że wszystko zależy od nas samych i nawet mimo dużych strat jesteśmy
gotowi do gry na wysokim równym poziomie.
Z podniesionym czołem Korona zawsze zespołem!
Do zobaczenia na wiosnę i podziękowania dla kibiców za doping i obecność na naszych meczach!
Dziękujemy!